POTWIERDZENIE REZYDENCJI

UWAGA: przezorne płacimy kartami w UK

Warte uwagi i przemyślenia, zwłaszcza dla Osób pracujących jako self-employed . Wiemy, że boli Was ta ogromna bariera biurokratyczna w...


23 lutego 2017

Frexit



Taking into account an average effectiveness of the targeted advertisement campaigns can lead up to the 7% rate of positive change in perceiving the promoted goods, the European Union made in fact a big and expensive failure with Brexit. Losing 48% to 52% wasn't a fate, it was just a negligence. The cost of one successful campaign - campaign showing how beautiful and useful for all of us is European Union, could be not more than just €12mn. Instead of this, unfortunately, we've got 12% smaller EU economy and rising risk of other 'exists'.

Jean-Claude Juncker said yesterday the UK would face high European bill after the Brexit. The cost of leaving the EU can be even €60bn. A lot of money but it's only around 75% of the amount that is pumped into British treasury by the City of London each year. In these circumstances it looks like European banks operating here will cover the UK's bill for Brexit.

We can't change the past of Brexit but isn't European Union still too passive in strategic development prism? Investors shrug off Brexit in the UK. Frexit would kill the core of the EU.

20 lutego 2017

Stawka większa niż BREXIT



W izbie wyższej parlamentu brytyjskiego rozpoczęło się dzisiaj obradowanie nad "Brexit Bill". Jako że Izba Lordów rzadko kiedy teraz wtrąca się istotnie do kształtu polityki UK, nie spodziewamy się nic ponad 190 indywidualnych wystąpień na temat Brexitu. To warte odnotowania, że rekordowa liczba Peerów wyraziła chęć zabrania głosu w tejże debacie. Transmisja na żywo idzie na BBC News.

Guardian zajmuje sie dziś czymś rzeczywiście treściwym. Coraz większe jest przeświadczenie w UK, że Rząd pójdzie w zaparte w negocjacjach z Unią Europejską i zresetuje obecność brytyjskich firm na rynku wspólnotowym. Oczywiście nie jest to możliwe bez wcześniejszego porozumienia o wolnym handlu z USA. Gdy to stanie się faktem, wówczas prawdopodobne jest to, że Wlk. Brytania utworzy fundusz wsparcia swych Eksporterów na rynek unijny, skupiając się jednocześnie na kierunku "G20".

Biorąc pod uwagę tempo wzrostu G20 i UE, nie dziwi nas już to, że Wielka Brytania wychodzi z Unii Europejskiej na całego. Unia musi strategicznie z tym popracować. Nie jest możliwe, żeby nasi Eksporterzy mieli łatwo po Brexicie. A rynek brytyjski to przecież druga destynacja dla firm z Polski.

17 lutego 2017

BREXIT-machina



Tony Blair, były premier Wielkiej Brytanii i lider Partii Pracy, wygłosił dzis w City manifest przeciw Brexitowi. Jego argumentacja, mimo że jak najbardziej logiczna, spotkała się z dość chłodnym przyjęciem ze strony komentatorów. W zasadzie tylko były lider Partii Liberalnych Demokratów - Nick Clegg, stanął w szeregu z Tony Blairem, mówiąc, że popiera jego każde wypowiedziane słowo.

Tony Blair uświadamiał przede wszystkim to, na co i my już dawno zwróciliśmy uwagę - że Brexit referendum było zaczynaniem ważnych spraw od tyłu. Głosujący nie znali wcale warunków ani konsekwencji wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Swoje decyzje podejmowali na bazie emocjonalnych przekazów, w czym zwłaszcza politycy LEAVE, nawołujący do wyjścia, wiedli prym.

Nawoływanie teraz do ogólnospołecznego sprzeciwu wobec Brexitu ma niestety taki sam sens, jak lobbowanie w parlamencie brytyjskim za gwarancjami dla obywateli Unii Europejskiej w Wielkiej Brytanii. BREXIT-machina rozkręciła się 17.01.2017 na tyle atrakcyjnie dla wielu wyborców, że jej nie zatrzyma nawet kiedyś popularny tu polityk. Jedyne, co możemy, to negocjować z chłodną głową.

16 lutego 2017

EU assets in the UK



The Times wrote today: "The government is expected to argue that as the EU's second largest net contributor and a member for more than 40 years, the UK is entitled to a proportion of the organisation's net assets. (...) Britain could be potentially looking at €20bn share of assets."

So, it's hardly possible the European Union is going to make a good economic deal with the UK leaving EU's structures. But - on the other hand - European Union can strike back with the strong fact EU citizens in the UK are very substantial EU asset for more than 40yrs too.

Two years ago European people living and working in the UK were reported to contribute £463 per second to the British GDP growth. Taking into account at least 33% of the EU citizens in the UK were born and educated in Poland, Polish people in the UK contribute around £5bn a year. This is a great asset!

15 lutego 2017

Mass lobby to guarantee the rights of residence of EU citizens



So, we're registered... However, there's a very little point in lobbying at Westminster. British MPs do their jobs not because of EU citizens' votes. They do their jobs thanks to British citizens. How many EU citizens with British citizenship in the UK? Much less than 3m. Therefore it's hardly possible to persuade British MPs into taking care of EUropeans' future in the UK more than their voters'd expect.

Unfortunately for us, too many UKIP voters on the UK's political market to take over. Conservatives are turning BREXIT from a bad idea into the vision of global Britain to win a few coming general elections. Let's not forget it is politics. The point of it is winning elections first of all. This way we have to lobby in our parliaments first. Duty of MPs we vote for is to care about the future of our jobs.

13 lutego 2017

Polska w Wielkiej Brytanii



Polska w Wlk. Brytanii jest zaskakująco nieobecna w mediach. Co najmniej 1 na 50 Mieszkańców UK jest Polakiem z pochodzenia, ale nasz Kraj od lat pojawia się w wiadomościach wiodących mediów głównie w kontekście oficjalnych wizyt Przedstawicieli polskiego Rządu i to góra na chwilę.

W piątek, po wypadku Beaty Szydło, brytyjskie media wszystkie życzyły polskiej Premier rychłego powrotu do zdrowia. Tak samo czynimy i my z Londynu. To sympatyczny zwyczaj w UK wysyłać rzeczywiste kartki z życzeniami niemal na każdą ważną okazję. Powrót do pracy jest też jedną z nich.

8 lutego 2017

Obywatele UE w UK



Trzecie, ostatnie czytanie "Brexit Bill" w Izbie Gmin to oczywiście formalność. Ogromna większość brytyjskich Posłów legitymuje Rząd brytyjski do inicjowania Brexitu. Następnym etapem legislacji jest Izba Lordów. Nie należy się spodziewać innych proporcji głosów, niż w izbie niższej Parlamentu.

Co innego dziś zaskoczyło tych, którzy upatrują w Parlamencie nadziei na zatrzymanie brexitowego rozłamu w Europie. Otóż m.in. urodzeni w Polsce i w Niemczech Posłowie opowiedzieli się dzisiaj za niegwarantowaniem praw Obywateli UE w UK po Brexicie. Co prawda, sprawa dotyczy wyjścia Rządu UK przed szereg negocjacji z tym gwarantowaniem, niemniej to ważny sygnał zwłaszcza dla PL. Polacy stanowią co najmniej 33% Obywateli UE w UK.

Na pytanie: dlaczego Polak czy Niemka z pochodzenia głosuje przeciw akurat pragmatycznemu w tej sprawie Rządowi, odpowiedź jest oczywista. To niestety jeden z niewielu negatywnych dla nas efektów jednomandatowych okręgów wyborczych. Parlament to wszakże ich paca. Nie utrzymają jej na następną kadencję, jeśli nie zagłosują zgodnie z oczekiwaniami Większości w swoim okręgu. Nie zapominajmy, że w samej tylko Anglii jest co najmniej 3,5mln Wyborców rozsypującego się UKIP do wzięcia przez rozgrywkę BREXIT.

Nawiasem mówiąc czekamy na stosowne stanowisko Polski w/s gwarancji przyszłości Polaków w UK. Mimo dobrych chęci, nasz Kraj nie jest strategicznie gotowy do powrotów.

3 lutego 2017

Psychologia Biznesu w warunkach BREXIT



Na Polskim Uniwersytecie Na Obczyźnie w Londynie ruszy wkrótce pierwsza edycja podyplomowych studiów, jakich jeszcze nie było: Psychologia Biznesu w warunkach BREXIT. Niepewności i obawy, które BREXIT generuje nie tylko u Polaków w UK i ich Rodzin w Polsce, ale też w biznesie istniejącym dzięki emigracji poakcesyjnej, to są problemy już zaczynające spowalniać planowanie rozwoju.

O ile część Polaków bez prawa do pobytu, z miesiąca na miesiąc po prostu wróci po Brexicie do Polski, a inni przeniosą się do innych krajów Unii Europejskiej, o tyle polskie firmy handlowe w UK, i przedsiębiorstwa w Polsce eksportujące do UK, już muszą być gotowe na zmiany by dalej istnieć na swoim rynku.

Cła, opłaty, być może jakieś nowe podatki, zmniejszona ilość dotychczasowych klientów i polityka Brytyjczyków skierowana w stronę ochrony ich własnych przedsiębiorstw, to te najoczywistsze zewnętrzne wyzwania, jakie przed naszymi firmami. Do tego trzeba być gotowym na to, co dzieje się wewnątrz firm - brak pewności długoterminowego zatrudnienia i brak przygotowania do nowych wyzwań mających przeciwdziałać negatywnym skutkom zmian na rynku, to też czynniki zawsze mocno utrudniające rozwój przedsiębiorstw.

Już można prognozować, że polskie sklepy w UK i eksporterzy zwłaszcza nabiału i piwa z Polski do UK, mogą być naszymi najbardziej poszkodowanymi biznesami przez BREXIT. Nawet jeśli UK opuści tylko 200/300tys. Polaków, jak szacuje nasz Rząd, to taką ilość klientów już trzeba szukać, żeby nie narazić się z dnia na dzień na wymóg natychmiastowej spłaty kredytu czy w ogóle utrzymać zdolność kredytową. Zmiany, zmiany przed nami. Czy jesteśmy gotowi? 

2 lutego 2017

#WielkaWarszawa



Plan powiększenia Warszawy, chociaż dla Polaków w Polsce ma polityczne podłoże a dla Polaków w UK brexitowo-biznesowe, przede wszystkim świadczy o tym, że przyszłość w Polsce może mieć większe pole rozwoju i to całkiem szybko. Wielka Warszawa nie stanie się ad hoc marką światową pokroju Wielkiego Londynu, ale to jest ten kierunek.

Wielki Londyn powstał nie dalej, jak około pół wieku temu, m.in. po to by dotrzymać kroku globalnej roli Nowego Jorku. Wskaźnik giełdowy Dow Jones wzrósł tam od drugiej wojny światowej do początku lat 60-tych ponad czterokrotnie. FT30, londyński poprzednik obecnego FTSE100, niespełna trzykrotnie. Co prawda dziś NYSE jest trzy razy większa od LSE, ale to inna sprawa. Londyn jest nie mniej ważnym centrum finansów światowych, niż Nowy Jork.

Warszawa przez lata rywalizowała z Wiedniem o miano wiodącego rynku w centralnej Europie. Jest prawdopodobne, że ta rywalizacja inaczej by dziś wyglądała, gdyby dawno temu powstała Wielka Warszawa. Globalnie liczące się metropolie to nie są miasta około dwumilionowe. Nawet poszerzenie administracyjne granic Warszawy nie uczyni jej od razu destynacją masowej migracji wewnętrznej i nadzwyczaj atrakcyjnym celem inwestycji zagranicznych. Na to trzeba co najmniej dekady, jeśli nie dwóch czy trzech. Przez 25 lat wolności Polska zrobiła bardzo dużo, ale tego zabrakło.

Miasta globalne to są ogromne generatory możliwości życia, pracy, edukacji i rozrywki. W miarę rozwoju stają się marką samą w sobie. Warszawa już jest czymś takim w wymiarze lokalnym. Ale nie jest jeszcze czymś takim w wymiarze globalnym - żeby np. wiodący bank inwestycyjny mówił, że po Brexicie przeniesie część swoich działów z Londynu do Warszawy, a nie gdzieś tam do Europy. Nawiasem mówiąc istnieje rating globalnej roli poszczególnych miast świata, GaWC, ustanowiony na jednej z brytyjskich uczelni. Warszawa, ze względu na fakt, że Polska jest jednym z największych Państw w Unii Europejskiej, ma "Alfa-" (poziom m.in. San Francisco i Johannesburga).

Świat za 50 lat będzie światem bardzo wielkich miast ożywiających swoje względnie małe Państwa. Lagos w Nigerii, której prognozy demograficzne dają 3 miejsce w świecie pod względem populacji + możliwość wejścia do dziesiątki największych gospodarek świata, może mieć wtedy 80 milionów Mieszkańców. To tyle, co teraz całe Niemcy. Wyobrażenie sobie jak atrakcyjne pod względem przyciągania inwestycji jest takie skoncentrowanie Ludności to dla nas o tyle łatwe, że mamy Londyn i TfL pod nosem. To ogromna firma odprowadzająca do budżetu brytyjskiego miliardy funtów rok w rok. Wszystko wzajemnie się zazębia w strategicznym rozwoju współczesnego Państwa. Na chwilę obecną Polska ma tylko przyrost naturalny niestety tragiczny. Reszta to kwestia czasu + umiejętności.

1 lutego 2017

Emigranci vs. Eksport



Parlamentarzyści brytyjscy właśnie coraz bardziej umożliwiają Rządowi uruchomienie Artykułu 50 Traktatu Unii Europejskiej. Ogromna większość głosów: 498 do 114, za tym by Rząd zaczął wyprowadzać Wielką Brytanię z Unii Europejskiej. Przeciw głosował 1 Torys, 47 Laburzystów, i Szkoci przede wszystkim.

Wielka Brytania idzie więc systematycznie na "Hard Brexit", jako ich pozycja wyjściowa, w negocjacjach z Unią Europejską. Co to oznacza dla Polski i Polaków? Na chwilę obecną głównie to, że nadal nic nie jest pewne.

Emigranci z Unii Europejskiej będą oczywiście jednym z punktów negocjacji. Podobnie jak eksport unijnych produktów do UK. Nadzwyczajne w tym jest to, że przyszłość tak dużej Społeczności polskiej jest w tej chwili poza wpływem Polski. Żadne inne Państwo członkowskie Unii Europejskiej nie ma wszakże aż tylu swych Obywateli w Wielkiej Brytanii. Za to inne Państwa mają duży eksport.

Jakie jest prawdopodobieństwo tego, że bardziej priorytetowym priorytetem Unii Europejskiej będą Emigranci, a nie eksport?


EDIT: Media w Polsce już informują o tym, że po wszystkim i Wielka Brytania wychodzi sobie z Unii Europejskiej. W zasadzie coś w tym jest, bo Wielka Brytania od czasu #BrexitSpeech ponad wszelką wątpliwość ma pomysł na wyjście z Unii Europejskiej. Formalnie to nie koniec brexitowych debat w brytyjskim Parlamencie. Będzie jeszcze jedna odsłona za tydzień w Izbie Gmin i formalność z Izbą Lordów. Potem prosta po wniosku Rządu Jej Królewskiej Mości do UE, dot. Artykułu 50 Traktatu UE.

31 stycznia 2017

Spokój przed burzą...



W parlamencie brytyjskim trwa debata nt. European Union Bill, tj. nad powiadomieniem przez Wlk. Brytanię o wycofaniu się UK ze Wspólnoty, uruchamiającym potem Artykuł 50. Traktatu Unii Europejskiej.

Głosowanie po aktualnym - drugim czytaniu, jutro. Jak widać na transmisji na państwowym kanale BBC Parliament, tłoku w House of Commons po południu nie ma. W tej chwili przypomina to spór o charakterze etycznym, pomiędzy "twarzą" kampanii wyjścia u rządzących Konserwatystów - Michaelem Govem, a nielicznymi Euro-racjonalistami, uświadamiającymi mu aktrat teraz ogrom brytyjskiego eksportu do Unii Europejskiej.

Z tego, co działo się wcześniej, najistotniejsze jest to, że największa partia opozycyjna - Laburzyści (Partia Pracy), ma zalecenie swojego bardzo lewicowego Lidera - Jeremy'ego Corbyna, by głosować tak, jak chce Rząd. Co to oznacza dla Polski? Brexit jest już bardzo dużym napędem dla polityki UK.

Po stronie UE, obok miliona Polaków w UK, nadal Szkoci. Są też LibDems, ale ci i tak na wymarciu.

29 stycznia 2017

Warszawski smog vs. londyńska mgła



Paradoks naszych czasów: Londyn w Polsce uchodzi za miasto we mgle i deszczu stale skąpane, Warszawa w UK za dobrą destynację na city break for health, pod względem value for money. Wypad w weekend do PL - np. do dentysty czy na tomografię komputerową, nie tylko Polacy z UK już robią.

Zmiany klimatyczne od lat sprawiają, że w Londynie pada i mgli się nie częściej, niż w Warszawie. Natomiast stare przyzwyczajenia i pozorne oszczędności plasują Warszawę o dużo dużo wyżej pod względem zanieczyszczenia powietrza, niż lokuje się Londyn. Londyn obecnie ma zanieczyszczenie powietrza na poziomie przymazurskich Suwałek, a i tak jest to tutaj ciągle poważny miejski problem.

Jak więc Londyn radzi sobie ze smogiem? Przede wszystkim jest płatny wjazd dla aut do ścisłego centrum. Przekroczenie w tygodniu, od 7am do 6pm, granicy tzw. congestion charge zone, to obecnie dzienny wydatek na poziomie £11.50 (biorąc pod uwagę siłę nabywczą GBP to tak, jakby 11,50 PLN było w Warszawie). Nie jest to kwota przerażająca, a skutecznie odstraszająca. Głównie tych, którym się jeszcze wydaje, że w dzisiejszych czasach mimo wszystko najkrótsza droga z domu do pracy i z pracy do domu prowadzi przez centrum. W korkach więc nie stoi się zbyt długo w centrum Londynu.

Mało kto używa też co innego, niż gaz lub panele słoneczne, do ogrzewania jednorodzinnych domów. Nowe apartamentowce są już zwykle oparte na ogrzewaniu elektrycznym. 20% energii elektrycznej generują w UK elektrownie atomowe. A będzie tego jeszcze więcej, również z powodu BREXIT. Nawet Chiny mają w tym partycypować. Paradoksalnie więc wyjście z UE poprawi jeszcze bardziej jakość powietrza, którym oddychamy w Londynie. Transport miejski to też fenomen. O tym wkrótce.