26 czerwca 2018

Madera, Ronaldo, Polska przedsiębiorcza i tabu Mistrzostw Świata



Madera to - wbrew pozorom - bardzo ważne dla nas miejsce na świecie. Piłsudski ma tam pomnik, i to w samym centrum Funchal. Ale stamtąd przede wszystkim pochodzi Cristiano Ronaldo, który ma tam jeszcze większy pomnik. Bo to nie tylko najlepszy teraz Piłkarz na świecie, ale przede wszystkim wzorzec rozwoju społecznego opartego na twórczej pracy z posiadanymi już zasobami.

Polska znowu odpadła z gry, tym razem w Rosji. Biało-czerwoni bez formy, rozbici wcale nie przez Brazylię czy Portugalię. Rozbił nas tak naprawdę deficyt karier w stylu Ronaldo. Ronaldo urodził się w latch '80tych w biednej Rodzinie, w biednym mieście, na biednej wyspie leżącej z dala od Europy. Dziś jest jednym z najbogatszych Sportowców świata, a jego rodzinne strony to świetna destynacja turystyczna dla wszystkich w Europie. I to przez cały rok! Powyższe zdjęcie zostało akurat zrobione tuż przed Bożym Narodzeniem, ok. dwa lata temu.

Duże zmiany są więc możliwe wszędzie, skoro nawet na odległej Maderze się udało. Polska słynie z przedsiębiorczości, dlaczego więc raz po raz odpadamy? Odpadamy dlatego, że pomiędzy jedną a drugą stacją na trasie naszych pociągów Pendolino, masa Ludzi je ogląda, ale nimi nie podróżuje. Nie podróżuje, bo nie ma jak; nie ma po co; nie myśli, że może; nie czuje, że kiedykolwiek zapodróżuje. Polska jest przedsiębiorcza, ale nadal jeszcze na zasadzie Pareta. 20% rozwija Kraj ekonomicznie, 80% nie ma wystarczających umiejętności, w tym też i motywacji, do współuczestnictwa w sukcesie.

Nadzwyczajne jest to, że jesteśmy 21 gospodarką świata, należymy do Unii i tak naprawdę nie mamy do szkoły rozwoju jakoś pod górkę. Jest jednak jakieś zaniechanie, obawa i w ogóle "nie uda się", gdy przychodzi co do czego. Takie właśnie Mistrzostwa Świata to powinien być nasz cel do realizacji. Nie to, żeby nasi Piłkarze wygrali puchar. Być może kiedyś to się uda. To jednak, żeby aż tak ważne wydarzenie pod względem społeczno-gospodarczym odbyło się w Polsce w roku 2030, to powinien być nasz cel narodowy. Brazylia 4 lata temu wydała na swój World Cup mniej niż $20mld a przyciągnęła inwestycje o wartości $100mld. Na tym poziomie nie ma możliwości tego, żeby całe Państwo pokroju Polski nie skorzystało. Tym bardziej, że jesteśmy w zjednoczonej Europie i u nas mamy niski stopień korupcji (do tego dosyć dobrze działające państwowe struktury jej zapobiegania).

To, że EURO 2012 pod względem ekonomicznym okazało się porażką; i to, że masa mądrych Głów może znaleźć masę negatywnych argumentów przeciw POLAND 2030, to nie powinno nas utrwalać w wierze, że my się po prostu nie nadajemy za bardzo do wielkich rzeczy. Nie wygrywamy właśnie, bo w to bardziej wierzymy, niż w to, że doświadczenie jest podstawą rozwoju. Mistrzostwa Świata to nie jest jednorazowa impreza wizerunkowa, dziejąca się w jednym mieście. To są ogromne projekty zmieniające cały kraj na lata, jeśli do nich z głową się podchodzi. Na Zachodzie każdy chce robić to u siebie. My nie chcemy, a musimy. Nie ma lepszej drogi do zaktywizowania tej części Obywateli, którzy nie czują, że jadą nad "może".

Roman Mazur MBA
Prezes SMPE

Londyn, 2018