8 października 2017

Mistrzostwa Świata



Taki dzień, jak dziś - gdy awansowaliśmy do przyszłorocznych Mistrzostw Świata, to sama radość dla Polski. Sukces naszych Piłkarzy - wielka sprawa, gratulacje! Jedno tylko pytanie w duchu się zadaje, dlaczego jedziemy razem z całym światem do Rosji, a nie cały świat przyjeżdża do nas? Mamy po dziś dzień jakoś mało istotne ambicje w pryzmacie rozwoju. Brazylia przygarnęła na Mistrzostwach Świata 2014 ok. $100mld (przy inwestycji na poziomie $20mld.). Rosja idzie w ich ślady, tymczasem my - jako nowoczesne Społeczeństwo europejskie, klniemy na stadiony pobudowane niestety jak kto chciał na przedziwne Euro 2012. A nie ma w dzisiejszych czasach większego aktywizatora społeczno-gospodarczego od Mistrzostw Świata. Przypuszczalnie za kilkanaście / kilkadziesiąt lat ONZ przejmie nadzór nad przydzielaniem prawa organizacji tej imprezy, ze względu na skalę inwestycji, jakie wzbudza ona już teraz w Państwach ją organizujących. Być może rok 2030 to nie tylko najwcześniejszy teraz, ale też ostatni termin, o który możemy powalczyć sami (choć z istotnym namaszczeniem Unii Europejskiej). Potem, w kontekście potrzeb zrównoważonego rozwoju świata, mogą być minimalne szanse na to, że tak bogate Państwo, jak Polska, otrzyma szansę tak dużego zastrzyku rozwojowego, jak Mistrzostwa Świata. Tak - Polska jest bogatym Państwem w skali świata. BTW, oto co dobrze zrobiona Olimpiada dała Brytyjczykom: tu... Igrzyska to już nie to samo, co Mistrzostwa Świata. Ale, jak widać, nawet z tej deficytowej imprezy można wycisnąć tysiące miejsc pracy.

Roman Mazur MBA, Inicjatywa Poland 2030