Edynburg, 1 listopada 2017

Prezes naszego Stowarzyszenia, Roman Mazur, uczcił dzisiaj - w imieniu nas wszystkich - „pamięć polskich kobiet i mężczyzn, którzy wa...


13 kwietnia 2017

Transfery polityczne w UK



Nie dalej jak dwa tygodnie temu UKIP - ta Partia od rozniecenia referendum brexitowego, straciła swojego jedynego Posła w brytyjskim Parlamencie. Człowiek, który przed wyborami 2015 przeszedł do nich od Konserwatystów, teraz postanowił zrezygnować z bycia identyfikowanym z nurkującą w sondażach UKIP. Zrobił to jednak na tyle wprawnie, korzystając z przysługującego mu prawa, że nie tak od razu chce wchodzić w szeregi innej Partii. Gdyby wrócił do Konserwatystów, co nie jest wcale niemożliwe (ze względu na dość trudny dla nich profil wyborczy jego okręgu), wiązałoby się to od razu z rozpisaniem tzw. "by-election".

By-election to coś w rodzaju wyborów uzupełniających. W tym przypadku rozpisuje się je, ponieważ Poseł rezygnujący z członkostwa w danej Partii znalazł się w Parlamencie niejako dzięki niej. To też nie jest do końca takie proste, bo system wyborczy w UK jest jednomandatowy. Gdyby ten Człowiek nie pasował Wyborcom w swoim okręgu, nie wybraliby go - nawet gdyby to on był Partią. Tak akurat zdarzyło się w 2015 Liderowi UKIP. Nigel Farage nie wygrał wyborów w swoim okręgu i od tego czasu UKIP tonie. Zatem jest przyjęte w UK, że migracji koniunkturalnych w Parlamencie nie ma inaczej, jak z poddaniem takiego transferu weryfikacji Wyborców.