18 marca 2017

Polski eksport i BREXIT



Odkąd jesteśmy w Unii Europejskiej, Wielka Brytania stała się drugim co do wielkości - i to na całym świecie - odbiorcą eksportu z Polski. Co eksportujemy do UK w największej ilości? Oczywiście FMCG - w tym m.in. serki i piwo (tak dla przykładu). Co więc stanie się z tego typu naszymi produktami na rynku brytyjskim, jeśli UE i UK nie dojdą do porozumienia w sprawie pozostania Wielkiej Brytanii w unii celnej chociażby? Podrożeją i przepadną, albo polscy producenci zredukują swoją marżę na tyle istotnie by Klienci w UK nie rezygnowali z ich zakupu (mimo obłożenia cłem przez Rząd brytyjski). Są oczywiście też inne opcje, np. szukanie nowych rynków czy ciche dotowanie przez Rząd polski naszego eksportu. We wszystkich przypadkach jest jednak gorzej, niż dotąd, bo trzeba reorganizować co najmnjej proces sprzedaży, a wcale nie często całą produkcję by utrzymać konkurencyjność swojego produktu.

Nawet kilka tysięcy miejsc pracy ściągniętych do dużych polskich miast z City nie jest w stanie zbilansować strat, jakie mogą powstać po Brexicie w małych polskich miasteczkach i wsiach - gdzie producenci serków czy piwa dają pracę wielu tysiącom Polaków. Dlatego walczymy o nadzwyczajną Komisję sejmową ds. Brexit dalej. Brytyjczycy przygotowują się na Brexit z głową...