8 lutego 2017

Obywatele UE w UK



Trzecie, ostatnie czytanie "Brexit Bill" w Izbie Gmin to oczywiście formalność. Ogromna większość brytyjskich Posłów legitymuje Rząd brytyjski do inicjowania Brexitu. Następnym etapem legislacji jest Izba Lordów. Nie należy się spodziewać innych proporcji głosów, niż w izbie niższej Parlamentu.

Co innego dziś zaskoczyło tych, którzy upatrują w Parlamencie nadziei na zatrzymanie brexitowego rozłamu w Europie. Otóż m.in. urodzeni w Polsce i w Niemczech Posłowie opowiedzieli się dzisiaj za niegwarantowaniem praw Obywateli UE w UK po Brexicie. Co prawda, sprawa dotyczy wyjścia Rządu UK przed szereg negocjacji z tym gwarantowaniem, niemniej to ważny sygnał zwłaszcza dla PL. Polacy stanowią co najmniej 33% Obywateli UE w UK.

Na pytanie: dlaczego Polak czy Niemka z pochodzenia głosuje przeciw akurat pragmatycznemu w tej sprawie Rządowi, odpowiedź jest oczywista. To niestety jeden z niewielu negatywnych dla nas efektów jednomandatowych okręgów wyborczych. Parlament to wszakże ich paca. Nie utrzymają jej na następną kadencję, jeśli nie zagłosują zgodnie z oczekiwaniami Większości w swoim okręgu. Nie zapominajmy, że w samej tylko Anglii jest co najmniej 3,5mln Wyborców rozsypującego się UKIP do wzięcia przez rozgrywkę BREXIT.

Nawiasem mówiąc czekamy na stosowne stanowisko Polski w/s gwarancji przyszłości Polaków w UK. Mimo dobrych chęci, nasz Kraj nie jest strategicznie gotowy do powrotów.