Edynburg, 1 listopada 2017

Prezes naszego Stowarzyszenia, Roman Mazur, uczcił dzisiaj - w imieniu nas wszystkich - „pamięć polskich kobiet i mężczyzn, którzy wa...


31 stycznia 2017

Spokój przed burzą...



W parlamencie brytyjskim trwa debata nt. European Union Bill, tj. nad powiadomieniem przez Wlk. Brytanię o wycofaniu się UK ze Wspólnoty, uruchamiającym potem Artykuł 50. Traktatu Unii Europejskiej.

Głosowanie po aktualnym - drugim czytaniu, jutro. Jak widać na transmisji na państwowym kanale BBC Parliament, tłoku w House of Commons po południu nie ma. W tej chwili przypomina to spór o charakterze etycznym, pomiędzy "twarzą" kampanii wyjścia u rządzących Konserwatystów - Michaelem Govem, a nielicznymi Euro-racjonalistami, uświadamiającymi mu aktrat teraz ogrom brytyjskiego eksportu do Unii Europejskiej.

Z tego, co działo się wcześniej, najistotniejsze jest to, że największa partia opozycyjna - Laburzyści (Partia Pracy), ma zalecenie swojego bardzo lewicowego Lidera - Jeremy'ego Corbyna, by głosować tak, jak chce Rząd. Co to oznacza dla Polski? Brexit jest już bardzo dużym napędem dla polityki UK.

Po stronie UE, obok miliona Polaków w UK, nadal Szkoci. Są też LibDems, ale ci i tak na wymarciu.