Edynburg, 1 listopada 2017

Prezes naszego Stowarzyszenia, Roman Mazur, uczcił dzisiaj - w imieniu nas wszystkich - „pamięć polskich kobiet i mężczyzn, którzy wa...


10 stycznia 2017

Laburzyści a BREXIT



Lider brytyjskiej Partii Pracy - Jeremy Corbyn, wygłosił dziś przemówienie m.in. na temat BREXIT. Laburzyści to druga siła polityczna w UK. Jeszcze 7 lat temu rządzili niepodzielnie, teraz stanowią formalnie Opozycję Jej Królewskiej Mości (coś w rodzaju "rady nadzorczej" dla aktualnego Rządu).

Z przemówienia wynika, że Partia Pracy nie widzi zagrożenia dla przyszłości Wielkiej Brytanii w imigracji. Natomiast widzi je w cięciach wydatków budżetowych. Ponadto priorytetem jest dla nich pełny dostęp do tzw. "single market" (wewnętrznego rynku Unii Europejskiej). Zastrzegają jednak, że nie będą dążyć do rozpisywania drugiego referendum na temat pozostania w Unii Europejskiej.

Partia Pracy w obecnych sondażach ma około 10% mniej poparcia, niż rządzący Konserwatyści. To akurat w przypadku jednomandatowej ordynacji wyborczej w UK nie stanowi zbyt wielkiego problemu, na trzy lata przed następnymi wyborami. Laburzyści są niewątpliwie na fali wznoszącej. Świadczy o tym nie tylko wzrost liczby Członków (jest to największa partia polityczna w Wielkiej Brytanii). Ciekawym wskaźnikiem rosnącej popularności jest słaba passa Corbyna w mediach.

Jeremy Corbyn jest kojarzony z "lewym skrzydłem" Partii Pracy. Liderem został wybrany niemal jednogłośnie po wyborach przegranych w 2015 roku. Laburzyści szli do nich pod przywództwem Eda Milibanda - można obrazowo powiedzieć - z bardziej centro-liberalnej frakcji Partii Pracy. Od 2010 do 2015 roku Partia Pracy robiła wiele by niewiele różnić się od Partii Konserwatywnej. Dziś wraca jakby do swoich korzeni, co zdaje się nie przeszkadzać przyciąganiu zainteresowania tych wyborców Partii Konserwatywnej, którzy są zawiedzeni jej postawą w kwestii wyjścia UK z UE.

Nawiasem mówiąc duże ruchy dzieją się w polityce brytyjskiej. Konserwatyści podbierają Pro-brexitowców od UKIP. Laburzyści przyciągają natomiast Euro-entuzjastów od Konserwatystów.