Edynburg, 1 listopada 2017

Prezes naszego Stowarzyszenia, Roman Mazur, uczcił dzisiaj - w imieniu nas wszystkich - „pamięć polskich kobiet i mężczyzn, którzy wa...


29 września 2016

Warszawa jak Londyn [intro projektu]



Szacuje się, że jednym z efektów BREXITu może być masowy powrót nawet do 500 tys. Polaków z Wielkiej Brytanii do Polski. Jako Stowarzyszenie, zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby czarne scenariusze tym razem się nie zrealizowały. Niemniej, uzyskanie oficjalnego potwierdzenia rezydentury w UK, samo w sobie, jest na chwilę obecną obwarowane całkiem sporymi wymogami brytyjskiej biurokracji. Obywatelstwo brytyjskie to również istotny wydatek dla kogoś, kto zarabia średnią krajową w UK. Poza tym, wymaga ono zdania nie takiego łatwego egzaminu. Dlatego im wcześniej zaczną się i skończą negocjacje z Unią Europejską, tym większe prawdopodobieństwo powrotu do Polski wcale nie małej liczby Polaków.

A są to Polacy w wieku produkcyjnym, którzy w Wielkiej Brytanii przyzwyczaili się do dobrze płatnej pracy za ok. £2000/msc, umożliwiającej nawet pomoc Rodzinie w Polsce. Nie nam oceniać to, czy Polska jest gotowa na przyjęcie tak dużej liczby Osób z wypracowanymi i utrwalonymi na Zachodzie oczekiwaniami ekonomicznymi. Nie nam też moralizować o - być może - potrzebie zaciśnięcia pasa oczekiwań od życia po powrocie. Naszym zadaniem w projekcie "Warszawa jak Londyn" jest docelowo tworzenie satysfakcjonujących miejsc pracy tam, gdzie można i trzeba strategicznie je tworzyć w Polsce, żeby przez rozwój społeczno-ekonomiczny bilansować negatywne dla Polski skutki BREXITu.

Dla kogoś, kto pożył i popracował w Londynie trochę dłużej, niż utrzymał się tu nawet największy polski bank, Warszawa to bardzo przyszłościowa sprawa. Od ładnych paru lat stolica Polski jest zaliczana do miast globalnych. Mieszka w niej ok. 2 miliony Ludzi. Ekonomia samego miasta jest potencjalnie większa od ekonomii kilku województw. Tymczasem ilu Userów iPhone'a na świecie ustawia sobie jakąś "słit focie" z Warszawy jako wallpaper? Z całą pewnością co najmniej jeden wybiera Warszawę, a nie Londyn. Robi to, bo rozumie, że takie banały, jak pocztówkowe zdjęcia w typie social media, to w istocie mały element jeszcze większego budowania współczesnej, efektywnej strategii na nowe miejsca pracy w Warszawie i też Warszawiaków wyraźnie większe pieniądze na życie.

Budowa globalnej marki miasta to coś, czego od Londynu trzeba się uczyć w Polsce. Duże miasta to w dzisiejszych realiach ekonomicznych główne "silniki" rozwoju, również rynku pracy. Zwłaszcza więc Warszawa ma potencjał do bycia jak Londyn - do przyciągania Turystów, Mieszkańców, Inwestorów; do tworzenia możliwości cieszenia się życiem, mieszkania, pracy. Warszawa to polskie miejsce na mapie świata, w którym już tyle zrobiono dobrego dla jej rozwoju, a wciąż i wciąż jest dużo do zrobienia i można dużo zrobić - m.in. po to, żeby "Młoda Polska Emigracja" miała po co i do czego wracać z realnymi nadziejami i bez łez w oczach.